Większość trenerów myśli, że jedyną opcją zarabiania są treningi jeden na jeden. To błąd. Branża fitness to nie tylko kluby, które robią miliony – to także te, które upadają co miesiąc. A ktoś musi uporządkować ten bałagan.
Właśnie tutaj wchodzi model „fitness bankruptcy trustee” – trener jako certyfikowany likwidator majątku fitness. To niszowe, ale bardzo dochodowe podejście, o którym 99% branży nie ma pojęcia.
Dlaczego siłownie upadają tak często?
Statystyki są bezlitosne. Około 80% nowych siłowni nie przetrwa pierwszych trzech lat. Covid tylko przyspieszył ten proces, ale problemy były wcześniej:
- Wysokie koszty operacyjne
- Nadmierna konkurencja
- Błędy w zarządzaniu
- Problemy z płynnością finansową
Każda upadłość to setki tysięcy złotych aktywów do zlikwidowania. Sprzęt, kontrakty członkowskie, umowy najmu, zobowiązania wobec pracowników. To wszystko potrzebuje profesjonalnej obsługi.
I tu jest haczyk – większość powierników nie zna specyfiki branży fitness. Nie wiedzą, ile wart jest używany bieżnia Life Fitness, co zrobić z umowami PT, jak przejąć bazę klientów.
Jak wygląda praca fitness bankruptcy trustee?
Dostajesz zlecenie od sądu lub kancelarii prawnej. Twoja rola to kompleksowe zarządzanie procesem likwidacji:
Wycena aktywów:
- Sprzęt cardio i siłowy
- Akcesoria treningowe
- System komputerowy i software
- Wyposażenie recepcji i szatni
Przejmowanie kontraktów: - Umowy członkowskie (często można je sprzedać innym klubom) - Kontrakty z trenerami personalnymi - Umowy z dostawcami i serwisantami

Sprzedaż majątku: - Aukcje sprzętu dla innych siłowni - Sprzedaż detaliczna dla trenerów domowych - Negocjacje z konkurencyjnymi klubami
Rozliczenia prawne: - Dokumentacja dla sądu - Rozliczenia z wierzycielami - Finalne zamknięcie sprawy
Jedna typowa sprawa to 2-6 miesięcy pracy i 15 000 - 60 000 zł wynagrodzenia, w zależności od wielkości klubu.
Ile można realnie zarabiać?
Stawki za powiernictwo to zazwyczaj 8-15% wartości odzyskanego majątku. Średni klub fitness ma aktywa warte 200 000 - 800 000 zł.
Przykładowe wyliczenie:
- Mały klub (200 000 zł aktywów): 16 000 - 30 000 zł wynagrodzenia
- Średni klub (500 000 zł aktywów): 40 000 - 75 000 zł wynagrodzenia
- Duża sieć (800 000 zł aktywów): 64 000 - 120 000 zł wynagrodzenia
Jeśli obsługujesz 3-4 sprawy rocznie, to spokojnie 150 000 - 300 000 zł rocznego dochodu. To daje około 12 500 - 25 000 zł miesięcznie, ale w praktyce można osiągnąć więcej.
Dobry fitness trustee, który ma reputację, może liczyć na stałe zlecenia od tych samych kancelarii. To oznacza 5-8 spraw rocznie i dochody na poziomie 38 000 zł miesięcznie.
Jakie certyfikacje są potrzebne?
Nie można zostać powiernikiem z dnia na dzień. Potrzebujesz:
Certyfikat zarządcy: - Kurs u licencjonowanego podmiotu (2-3 miesiące) - Egzamin z prawa upadłościowego - Koszt: około 8 000 - 12 000 zł
Wpis na listę: - Złożenie dokumentów do sądu - Sprawdzenie niekaralności - Ubezpieczenie OC (obowiązkowe)
Specjalizacja fitness: - Certyfikaty z wyceny sprzętu sportowego - Znajomość specyfiki branży fitness - Doświadczenie w fitness asset management jest atutem

Całość zajmie ci 4-6 miesięcy i około 15 000 zł inwestycji na start.
Dlaczego trenerzy mają przewagę?
Większość powierników to prawnicy lub księgowi. Znają procedury, ale nie wiedzą nic o sprzęcie treningowym. Ty jako trener masz naturalną przewagę:
- Znasz wartość rynkową każdej maszyny
- Wiesz, co się szybko sprzeda, a co będzie leżeć
- Masz kontakty w branży (potencjalnych kupców)
- Rozumiesz specyfikę kontraktów fitness
To pozwala ci robić to szybciej i skuteczniej niż konkurencja.
Jak znaleźć pierwsze zlecenia?
Start jest najtrudniejszy. Musisz się pokazać:
Kancelarie prawne: - Znajdź te, które specjalizują się w upadłościach - Wystaw ofertę jako specialist fitness - Zaproponuj bezpłatną wycenę sprzętu na start
Sądy gospodarcze: - Śledź listy spraw upadłościowych - Zgłaszaj się jako kandydat na powiernika - Buduj reputację od mniejszych spraw
Networking w branży: - Fitness liquidator to pokrewna działalność - Kontakty z właścicielami siłowni w kryzysie - Współpraca z doradcami biznesowymi
Pierwsze 2-3 sprawy możesz robić nawet za mniejsze wynagrodzenie, żeby zbudować portfolio.
Co może pójść nie tak?
Jak każdy biznes, ten też ma swoje ryzyki:
Prawne: - Odpowiedzialność za błędy w dokumentacji - Konieczność ubezpieczenia na wysokie kwoty - Stres związany z procedurami sądowymi
Finansowe: - Długie okresy między wypłatami - Koszty działania (biuro, ubezpieczenia, certyfikaty) - Ryzyko, że niektóre aktywa nie znajdą kupca
Osobiste: - Kontakt z ludźmi w trudnej sytuacji - Presja czasowa (terminy sądowe) - Konieczność ciągłego dokształcania się
Ale te ryzyka można minimalizować odpowiednim przygotowaniem i stopniowym wchodzeniem w temat.
Czy warto się w to pakować?
Jeśli szukasz sposobu na skalowanie dochodów poza standardowe treningi, to fitness bankruptcy trustee może być strzałem w dziesiątkę. Szczególnie jeśli:
- Masz doświadczenie biznesowe w fitness
- Nie boisz się procedur i dokumentacji
- Chcesz mieć dochody niezależne od trenowania
Model ten doskonale łączy się z innymi formami jak fitness private equity czy fitness interim management. Możesz być tym, który przejmuje kluby w kryzysie, naprawia je albo likwiduje – w zależności od sytuacji.
Pamiętaj tylko – to nie jest szybki zarobek na weekend. To poważny biznes wymagający certyfikacji, cierpliwości i systematycznego działania. Ale dla tych, którzy się zdecydują, może oznaczać finansową niezależność i ekspertyzę, której nikt ci nie zabierze.