Lipiec. Twój kalendarz pustoszeje jak plaża po burzy. Stali klienci pakują walizki, nowi nie dzwonią, a ty liczysz, czy starczy ci na sierpień. Brzmi znajomo?

Większość trenerów personalnych traci w wakacje 40–60% przychodów. To nie jest mit – to twarda rzeczywistość, którą potwierdzają dane z branży fitness¹. Ale nie musi tak być.

Oto cztery modele biznesowe, które sprawdziły się u trenerów, którzy nie tylko przetrwali wakacyjną zapaść, ale faktycznie zwiększyli swoje dochody w tym okresie.

Model #1: Treningi online dla wyjeżdżających klientów

Klientka jedzie na dwutygodniowe wakacje do Grecji. Standardowo: „Aga, widzimy się po wakacjach!” I tracisz 1200 zł z dwóch tygodni.

Lepszy scenariusz: oferujesz jej pakiet wakacyjny online. 14 dni x 100 zł = 1400 zł. Więcej niż normalnie.

Jak to wygląda w praktyce?

Dajesz jej: - Plan treningowy na każdy dzień (20–30 minut, bez sprzętu) - Codzienne połączenie wideo (10 minut check-in) - Wsparcie przez aplikację treningową jak JustFitLife

Największy błąd: myślenie, że ludzie na wakacjach nie chcą ćwiczyć. Chcą. Ale chcą mieć to proste i bez wymówek.

Martyna z Warszawy testuje ten model od dwóch lat. Efekt? W sierpniu ma 20% więcej klientów online niż stacjonarnych w marcu. „Ludzie się do tego przekonują. Widzą, że da się trenować wszędzie.”

personal trainer outdoor fitness class beach morning

Cennik, który działa: - 50 zł/dzień za plan + wsparcie - 300 zł/tydzień za plan + daily check-in - 1000 zł/miesiąc za pełen pakiet wakacyjny

Kluczowa rzecz: nie robisz tego taniej niż normalnie. Wakacyjny trening online wymaga więcej kreatywności i elastyczności – to uzasadnia cenę.

Model #2: Obozy fitness i wyjazdy treningowe

Jeśli klienci wyjeżdżają – wyjedź z nimi. Albo zorganizuj własny wyjazd.

Adam z Krakowa robi to od pięciu lat. Co wakacje organizuje tygodniowy obóz w górach. 8 osób x 2500 zł = 20 000 zł przychodu. Minus koszty (nocleg, wyżywienie, transport), zostaje mu około 8000–10 000 zł czystego zysku za tydzień.

Jak to zorganizować?

  1. Znajdź lokalizację – ośrodek w górach, nad jeziorem, pensjonat ze swoją kuchnią
  2. Ustal grupę – 6–10 osób (mniej = za drogo, więcej = chaos)
  3. Przygotuj program – 2 treningi dziennie, wędrówki, warsztaty
  4. Policz koszty realne – nocleg (100–150 zł/os./doba), wyżywienie (80 zł/os./dzień), twoja praca

Model finansowy obozu (7 dni, 8 osób): - Przychód: 8 x 2500 zł = 20 000 zł - Koszty: 8 x 1500 zł = 12 000 zł
- Zysk: 8000 zł za tydzień

Porównaj to z normalnym tygodniem w lipcu, kiedy masz 3 klientów zamiast 15.

Co oferujesz? Nie tylko treningi. Ludzie płacą za doświadczenie: poranną jogę nad jeziorem, wieczorne rozmowy przy ognisku, poczucie grupy. To nie jest zwykły trening personalny – to wakacyjna przygoda z elementem fitness.

Model #3: Współpraca z hotelami i ośrodkami

Hotele szukają atrakcji dla gości. Ty szukasz klientów. Perfect match.

Kasia z Gdańska podpisała umowy z trzema hotelami nad morzem. Efekt? Cały lipiec i sierpień ma zajęte. Prowadzi poranną gimnastykę na plaży, treningi funkcjonalne przy basenie, indywidualne sesje dla gości.

Jak to załatwić?

  1. Skontaktuj się z menadżerem – najlepiej w marcu/kwietniu, przed sezonem
  2. Przygotuj ofertę – konkretny program, ceny, harmonogram
  3. Zaproponuj pakiet – poranną gimnastykę dla wszystkich + treningi indywidualne za dopłatą
  4. Ustal rozliczenia – stalą stawkę miesięczną lub procent od sprzedanych sesji

Przykładowa współpraca: - Poranne zajęcia grupowe: 200 zł/sesja (5 razy w tygodniu) - Treningi indywidualne: 150 zł/sesja (twoja stawka), hotel bierze 30% prowizji - Warsztat weekendowy: 500 zł za 2 godziny

fitness bootcamp mountains group training summer

Miesięczny przychód z jednego hotelu: 4000–6000 zł + indywidualne sesje. Z trzech hoteli? Robisz lepszy sezon niż normalnie.

Błąd do uniknięcia: nie rób tego za darmo „dla promocji”. Hotele rozliczają się z gośćmi, ty też powinieneś się rozliczyć z hotelem.

Model #4: Produkty cyfrowe i kursy online

Wakacje to czas, kiedy ludzie mają głowę do nauki. Wykorzystaj to.

Tomek z Wrocławia wypuścił w maju kurs „Trening w podróży – 30 dni bez siłowni”. Sprzedał 200 sztuk po 297 zł. 59 400 zł przychodu z jednego produktu. Raz zrobione, sprzedaje przez lata.

Co możesz sprzedawać? - Plan treningowy na wakacje (97–197 zł) - Kurs żywienia w podróży (197–397 zł)
- Pakiet ćwiczeń hotelowych (147 zł) - Wyzwanie 30-dni bez siłowni (247 zł)

Jak to przygotować?

  1. Nagraj materiał – phone w dobrej jakości wystarczy na start
  2. Przygotuj PDFy – plany, listy ćwiczeń, harmonogramy
  3. Stwórz stronę sprzedażową – problem, rozwiązanie, cena
  4. Uruchom sprzedaż – maj/czerwiec, żeby ludzie kupili przed wakacjami

Kluczowe: nie twórz 20-godzinnego kursu. Ludzie chcą konkret w 2–3 godzinach materiału + plan do działania.

Błąd początkujących: robienie za bardzo skomplikowanego produktu. Prosty plan treningowy na 30 dni + 5 filmików instruktażowych = wystarczający produkt za 197 zł.

Co dalej? Przygotuj się już teraz

Wakacje 2025 zaczynają się w styczniu – w planowaniu.

Do marca zrób to: 1. Przeanalizuj zeszłoroczne straty – ile straciłeś, kiedy, którzy klienci zniknęli 2. Wybierz jeden model – nie rób wszystkiego naraz
3. Przetestuj z obecnymi klientami – zapytaj wprost: „gdybym oferował trening wakacyjny online, wzięlibyście?”

Do maja: 1. Uruchom system – narzędzia, cennik, pierwszy klient testowy 2. Przygotuj materiały – filmy, plany, harmonogramy 3. Zacznij komunikację – mów klientom o wakacyjnych opcjach już w kwietniu

Większość trenerów kończy działalność w pierwszym roku między innymi dlatego, że nie radzi sobie z sezonowością. Ci, którzy zostają, automatyzują swoje procesy i tworzą systemy, które działają niezależnie od tego, czy klient jest w Warszawie czy w Hiszpanii.

Wakacje nie muszą oznaczać pustego konta. Mogą oznaczać najlepszy miesiąc w roku – wystarczy zmienić podejście z „sezon martwy” na „sezon inny”.

Który model testujesz tego roku?


¹ Raport „Sezonowość w branży fitness 2023”, Fitness Business Poland